Logo
Wydrukuj tę stronę

Legendy Ziemi Zalewskiej Wyróżniony

Legendy Ziemi Zalewskiej

Wielki skarb w Przezmarku I
Odkąd zamek przezmarcki został zburzony, zaczęło tam straszyć. Od czasu do czasu, straszy tam zresztą i dziś. Pewnego razu, dzieci szukające agrestu, przechodziły koło ruin zamku. Właśnie wtedy, wybiegło psisko, prosto z wnętrz zamkowych piwnic. Na jego szyi, na czerwonej obręczy, wisiał dzwonek. Gdy dzieci stały jeszcze zdziwione, nadjechał wóz na którym siedział woźnica bez głowy. Jedno z nich, młodzieniec, chciał schwytać psa, lecz ten zdążył umknąć z powrotem do piwnic. Podążył tam też ów młodzieniec. W piwnicach natknął się na człowieka zarządzającego żółtym piaskiem, który zaproponował mu aby wziął z sobą trochę piasku. „Co ja z nim zrobię?” - zapytał młodzieniec. Napełnił jednak dłoń piaskiem. Gdy powrócił do domu i obejrzał przyniesiony piasek, stwierdził, że to co trzymał w ręku było szczerym złotem. Miałby więcej złotego kruszcu, gdyby posłuchał rady tajemniczej postaci. Niestety, nie zdołano już potem odnaleźć wielkich skarbów w piwnicach zamkowych.

Wielki skarb w Przezmarku II
W Przezmarku spoczywa wielki skarb, lecz jak do niego znaleźć drogę? Pewnego razu, ubogiemu wieśniakowi urodziło się dziecko. I wtedy właśnie ktoś zapukał do drzwi jego chaty. W progu stało troje nieznajomych ludzi. Poprosili gospodarza aby wskazał im drogę. „Dobrze dokąd?”, zapytał wieśniak. Chcieli dostać się do zamku. Ale ludzie w izbie byli tak przestraszeni, że nie udzielili żadnej odpowiedzi. Przybysze odeszli zasmuceni. Później mówiono: „Tych troje ludzi musiało należeć do dawnych panów zamku. Gdyby gospodarz spełnił życzenie nieznajomych, ci wskazaliby mu wielki skarb”. Tym razem, znowu utracono okazję dotarcia do skarbu.

Szwedzi w Przezmarku
Jak daleko doszli Szwedzi! Ludzie opowiadali, że dotarli nawet do Przezmarku i długo oblegali tutejszy zamek. Gdy oblężeni spożyli już wszystkie zapasy tak, że została im tylko jedna świnia, wpadli na pewien pomysł. Zaczęli mianowicie miętosić tę ostatnią świnię, tak, że zaczęła ona aż kwiczeć. Gdy usłyszeli to Szwedzi, mówili: „Słuchajcie, słuchajcie! Zarznięto tam świnię”. Obrońcy zamku zebrali zaś słoninę i zaczęli ostrzeliwali nią Szwedów. Gdy ci to zobaczyli, mówili: „Gdyby nam zostało tyle słoniny, nie bylibyśmy tak wygłodzeni”. Wtedy też się oddalili. „Słyszałam, że stary Fryc mógł urządzić ten podstęp, gdyż był wprawny w wojaczce. Dzięki jego fortelowi wypędzono Szwedów z kraju”.

Autor: Kazimierz Skodzki 26.08.2003

Podsumowanie
Skarby przechowywane w piwnicach zamkowych były odnotowane już w inwentarzach krzyżackich z początków XIVw. Być może stały się one przyczyną zamordowania pisarza królewskiego Jana Sochy, wysłanego do Przezmarku przez Władysława Jagiełłę w 1410r., dla spisania wielkich skarbów i klejnotów, jakie miały się tam znajdować. A może legendy o zamkowych skarbach mają związek z zakończoną w 1571r. w Przezmarku, trwającą prawie pięć lat, pielgrzymką do Ziemi Świętej? O skarbach z okresu II wojny światowej spoczywających w przyzamkowych wodach jeziora, informuje Mapa skarbów ukrytych w Polsce, wydana w 2001r.

Copyright © Dobrzyki