plenfrderuesuk

Historia (15)

Historia szkoły w Dobrzykach Wyróżniony

Szkoła w Dobrzykach rozpoczęła funkcjonowanie 1 września 1946 r. jako siedmioklasowa szkoła podstawowa. Kierownikiem w latach 1946 – 1955 był Józef Mioduszewski.
Od września 1955 r. do sierpnia1975 r. funkcję kierownika, a następnie dyrektora szkoły pełnił Stanisław Parzęcki. W tym czasie Szkole Podstawowej w Dobrzykach podlegały punkty filialne w Matytach i Jerzwałdzie. W 1973 r. S.P w Dobrzykach przyjęła uczniów klas młodszych z rozwiązanej szkoły w Surbajnach i Matytach.

grono1
Fot. Uczniowie klasy siódmej oraz grono pedagogiczne

(zakończenie roku szkolnego 1960-1961)


W latach 1975 – 1990 dyrektorem szkoły w Dobrzykach był Jan Nidzgorski, z inicjatywy którego powstał mały pawilon szkolny z dwoma izbami lekcyjnymi.
1 września 1990 r. dyrektorem Szkoły Podstawowej w Dobrzykach została Grażyna Tuszewicka.
W tym samym roku Rada Gminy w Zalewie podjęła decyzję o sprzedaży nieruchomości po byłej szkole w Matytach. Dzięki zdecydowanym działaniom Grażyny Tuszewickiej – dyrektora szkoły oraz ówczesnego sołtysa wsi Dobrzyki - Władysława Żurawskiego, Rada Gminy na czele z burmistrzem Henrykiem Gajcym, przy wsparciu przewodniczącego Komisji Oświaty Józefa Króla zadecydowała o przeznaczeniu pieniędzy z transakcji sprzedaży na inwestycję mającą na celu poprawę warunków funkcjonowania szkoły w Dobrzykach.
Zdecydowano o rozbudowie szkoły tzn. - budowie sali gimnastycznej z zapleczem socjalnym, izbami lekcyjnymi i łącznikiem nowego obiektu ze starym budynkiem szkolnym. Już wiosną 1991 r. ruszyły prace budowlane, a cały nadzór nad powstającą inwestycją objęła dyr. szkoły Grażyna Tuszewicka, którą wspierał Społeczny Komitet Rozbudowy Szkoły w Dobrzykach z jego najaktywniejszymi członkami Stanisławem Bulskim, Jackiem Dobrowolskim i Franciszkiem Kowalewskim.
1 kwietnia 1996 r. dyrektorem szkoły został Jacek Dobrowolski, którego priorytetowym zadaniem było dokończenie rozbudowy szkoły .
W dniu 21 kwietnia 1997 r. uroczyście oddano do użytku nową salę gimnastyczną z zapleczem socjalnym oraz dodatkowymi 6 izbami lekcyjnymi.
W latach następnych szkoła została wyposażona w niezbędny sprzęt i pomoce naukowe, rozbudowano i doposażono zaplecze kuchenne wraz ze stołówką, wydzielono pomieszczenia na bibliotekę z czytelnię stanowiącą Szkolne Centrum Informacji Medialnej oraz utworzono nowoczesna pracownię internetową.
Od 1 września 2008 r. szkoła funkcjonuje jako zespół szkół z 6-klasową szkołą podstawową i gimnazjum.
Zespół Szkół w Dobrzykach jest nowoczesną, bardzo dobrze wyposażoną placówką oświatową przodującą w gminie Zalewo pod względem osiąganych wyników. Zapewnia uczniom doskonałe warunki nauki, właściwą opiekę wychowawczą i opiekuńczą, posiada bardzo dobrze wykształconą i przygotowaną do pracy z dziećmi i młodzieżą kadrę pedagogiczną.

  • Dział: Historia
  • Oceń ten artykuł
    (1 głos)
  • Czytany: 244 razy
Czytaj dalej...

Jerzwałd (dawniej Gerswalde)

 

 

Jerzwałd założyli Krzyżacy jako wieś pruską. Do naszych czasów zachowały się  dwa krzyżackie akty nadania Jerzwałdu spisane w języku łacińskim, które odnalazłem w archiwum w Berlinie (skany oryginałów w fotogalerii) . Dokumenty te na moją prośbę przetłumaczył nieodpłatnie wybitny uczony polski ks.prof. Alojzy Szorc , który dla lepszego zrozumienia tekstu podał w nawiasach nazwy i miary współczesne.

Oto, co napisali Krzyżacy o Jerzwałdzie prawie 700 lat temu.

Akt nadania z 23 lutego 1330 r. (tlum. ks. prof. A. Szorc)

W imię Pańskie.Amen.

My brat Luder z zakonu Szpitalnego Świętej Maryi domu niemieckiego w Jerozolimie, przełożony generalny, rodem z  Brunswich (Brunświk), pragniemy podać do publicznej wiadomości ludzi współczesnych i przyszłych pokoleń, do których dotrze to nasze pismo, że my pełniąc czasowo funkcję komtura w Kyrrsburc (Dzierzgoń) i wielkiego szatnego domu generalnego, za pełną wiedzą i zgodą czcigodnego i bogobojnego męża brata Karuli z Trewiru aktualnego wielkiego mistrza, za przyzwoleniem starszych braci naszego zakonu, nadaliśmy wiernemu nam i drogiemu Skypelanowi i jego prawym spadkobiercom dziesięć łanów ziemi (1łan=16,8 ha), dokładnie wyznaczonej ze wskazaniem granic. Ziemia ta znajduje się na końcu pola o nazwie Keyserswalde (Jerzwałd) od strony miejscowości Kemmen (Kiemiany). Składają się na nią pola, łąki, pastwiska, zagajniki, lasy. Będzie ją posiadał na prawie dziedzicznym w wieczystym użytkowaniu, i czerpał wszelkie płynące z niej dochody. Zwolniony jest od uiszczania dziesięcin i brzemienia ciężarów wieśniaczego szarwarku (roboty przy budowanie drog i warowni). Ponadto wymienionemu Skypelonowi i jego prawowitym dziedzicom i spadkobiercom dajemy prawo w obrębie jego dóbr sprawowania sądownictwa większego i mniejszego i czerpać z tego dochody. Na znak szczególnej naszej łaskawości w stosunku do tegoż Skypelona jego dziedziców i następców pozwalamy mu łowić ryby w jeziorach Ruthczov (Rucewo Małe) i Geysirich (Jeziorak), ale mniejszymi przyrządami i tylko na własny użytek. Rzeczony Skypelo i jego następcy od każdego pługa  (tutaj miara  powierzchni, 1 pług = 4 łany) co roku do naszego domu w Dzierzgoniu uiści dwa korce zboża, jeden pszenicy i drugi żyta (1korzec=52 litry). Z racji niniejszego zapisu ziemi, wymieniony Skypelo i jego spadkobiercy zobowiązany jest wystawić do dyspozycji naszych braci jednego wojownika uzbrojonego w stylu pruskim, który będzie walczył przeciwko wszelkim agresorom, którzy napadną na nas i nasze ziemie.Tenże Skypelo stawił się przed nami razem ze swymi rodzicami i razem z nimi prosił, abyśmy dokonali odnowienia przywileju na wymienione wyżej dobra. My pragnąc wynagrodzić ich liczne usługi wyświadczone nam i naszym braciom, po uzyskaniu przyzwolenia naszych braci nadanie wcześniej wystawione ratyfikujemy, odnawiamy i potwierdzamy dając rzeczonemu Skypelonowi i jego następcom owe dziesięć łanów na tych samych zasadach co przedtem. Dla nadania mocy tej darowiźnie niniejsze pismo zaopatrzyliśmy w naszą pieczęć. Obecni przy tym byli czcigodni mężowie, bracia naszego zakonu: Luthof Koninc skarbnik, Ruther komtur w Schonense, Henryk nasz kapelan, ponadto Konrad zwany Gartow nasz towarzysz, Henryk z Kamminata nasz notariusz, a także nasi słudzy: Ditmar Stangen, Steynboc, Albert Waryn, oraz wielu innych wiarygodnych świadków. Dań w naszym głównym domu w Malborku 23 lutego 1330 r., indykcji rzymskiej pierwszej.

Media

  • Dział: Historia
  • Oceń ten artykuł
    (3 głosów)
  • Czytany: 334 razy
Czytaj dalej...

Bądze (dawniej Bensee) Wyróżniony

Wieś Bądze (niem. Bensee) powstała dopiero pod koniec XVIII w. Najstarszy zapis o osadnictwie w tym miejscu pochodzi z 23 lutego 1786 r., który mówi o pozwoleniu Johannowi Schipplicke na uprawianie rybołówstwa. W 1794 r. mieszkańcy wsi otrzymali prawo dzierżawienia ziemi, którą 30 kwietnia 1795 r. przyznano im na własność dziedziczną. Były to grunty nazwane „Scheffelplätze”, co oznacza pola uprawne uzyskane po wykarczowaniu lasu. Wieś otrzymała nazwę jezioro, nad którym została założona. Nazwę tego jeziora wymienia dokument krzyżacki z 1294 r. w. przy opisie granicy między komturią dzierzgońską a biskupstwem pomezańskim. Przebiegała ona wzdłuż tego jeziora oraz miejsca o nazwie Notec/Motec identyfikowaną z dzisiejszym Mortągiem. Nazwy te są pochodzenia pruskiego.

K. Madela, Jerzwałd


Diabeł ze wsi Bądze

Przy bagienku w pobliżu wsi Bądze i wokół niej grasował kiedyś diabeł. Pewien człowiek ze wsi Hak został zawołany przez tego czarta do stawienia się przed jego oblicze. I nikt o tym nie powinien się dowiedzieć i nikomu nie wolno było o tym mówić. I tak się stało, że człowiek ten musiał pogalopować tam na swoim koniu i to w zupełnej tajemnicy przed rodziną i bliskimi. Gdy wyruszył w drogę, jego córka włożyła mu niepostrzeżenie do kieszeni kurtki śpiewnik religijny, w którym akurat zaznaczona była pieśń „Boże Ojcze chroń nas” Jak tylko człowiek ten przybył na bagnisko przy wsi Bądze, diabeł podniósł się z moczarów. Ale zaklaskał tylko w dłonie i zaśmiał się głośno, a zaraz potem zawołał potężnym głosem: „masz szczęście człowieku, że zabrałeś ze sobą tą małą książeczkę”. W ten sposób diabeł nie mógł uczynić temu człowiekowi nic złego. 

Elisabeth Lemke
Volkstumliches in Ostpreussen 1887.

tłumaczenie: K. Madela / Jerzwałd

Media

  • Dział: Historia
  • Oceń ten artykuł
    (3 głosów)
  • Czytany: 311 razy
Czytaj dalej...

Tarpno (dawniej Terpen)

Pruska wieś czynszowa. Obszar pierwotny - ok. 218ha (13 włók). W latach 1937/1939 - 225 mieszkańców. Charakter wsi - majątek. Zachowane elementy układu: dwór , już w stanie częściowej ruiny, zaniedbany park, cmentarz rodowy, budynki gospodarcze. Dobra rycerskie powstały w Tarpnie prawdopodobnie w XV wieku. Na przełomie XVIII i XIX wieku, były własnością rodu von Sydów. Około 1818 roku ówczesny właściciel Tarpna Otto von Sydow był starostą powiatu morąskiego. Pod koniec XIX wieku i do 1945 roku, majątek był własnością rodu von Reichel (Fritz von Reichel był wielokrotnie deputowanym powiatu Morąg). Cmentarz rodowy Reichlów znajduje się jeszcze na terenie parku podworskiego. Ostatnią właścicielką Tarpna była Manuela von Reichel. Podobno w latach trzydziestych XX wieku, z powodu złej sytuacji finamsowej majątku dwór w Tarpnie pełnił funkcję pensjonatu wypoczynkowego. W połowie XIX wieku, był przekształcany według projektu Johanna Larassa. W swej zasadniczej części pochodzi z połowy XIX wieku. Postawiony został na miejscu i z częściowym wykorzystaniem budowli dużo wcześniejszej, o czym świadczą m.in. kolebkowo sklepione piwnice.

wieś w Polsce położona w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie iławskim, w gminie Zalewo. Miejscowość wchodzi w skład sołetwa Barty W latach 1975-1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa olsztyńskiego. Wieś wzmiankowana w dokumentach z około 1400 roku, jako wieś pruska na 13 włókach. Pierwotna nazwa wsi to Rengen, od 1540 Ternen. W roku 1782 we wsi odnotowano pięć domów (dymów), natomiast w 1858 w dwóch gospodarstwach domowych było 50 mieszkańców. W latach 1937-39 było 225 mieszkańców. W roku 1973 jako osada Tarpno należało do powiatu morąskiego, gmina i poczta Zalewo.

 

Media

  • Dział: Historia
  • Oceń ten artykuł
    (2 głosów)
  • Czytany: 257 razy
Czytaj dalej...

Jezierce (dawniej Haack) Wyróżniony

Wieś Hak ( niem. Buy Cialis Online: Generic (Tadalafil) and Brand Cialis available. Haack) powstała w 1286 r. pod nieznaną ze znaczenia nazwą pruską Pokotite. Krzyżacy nadali wieś wolnemu rycerzowi pruskiemu pisemnym aktem lokacji, podobnie jak Keyserswalde (obecnie Jerzwałd) dla innego wolnego wojownika pruskiego Skypelona.

W dokumentach późniejszych wieś nazwana jest Heckintuffel, Hackenteufel i ostatecznie Haack, co wskazuje na ponowną lokację jeszcze w okresie krzyżackim. Nazwa wsi Haack, co nie posiada w języku niemieckim żadnego znaczenia, została przekształcona w polski Hak.W 1538 r. mieszkali w niej również Polacy.

Nazwa Hackenteufel, odnotowane już przed 1466 r., odnosi się do rodzimego Prusa, prawdopodobnie lokatora wsi, o imieniu Heckin i przydomku diabeł. Badaczka niemiecka Heide Wunderwskazuje bowiem, że Krzyżacy często nazywali rodzimych Prusów diabłami – niem.Teufel.

  • Dział: Historia
  • Oceń ten artykuł
    (2 głosów)
  • Czytany: 281 razy
Czytaj dalej...

Kupin (dawniej Kuppen) Wyróżniony

Po raz pierwszy nazwa Kupin pojawia się dokumencie krzyżackim z 25 maja 1315 r., w którym wielki mistrz zakonu krzyżackiego Karl von Trier nadaje Prusowi Symeko pola dzisiejszych Girgajn i opisuje ich położenie w styczności z ville Kuppen – posiadłość Kupin.

Pierwszy akt nadanie Kupina z 1299 r. zaginął, istnieje jednak jego odnowienie w języku niemieckim z 21 grudnia 1320 r., które brzmi tak:

Dokument lokacyjny dla wsi Kuppen


W Imię Boga Ojca, Amen. My, Luter von Braunschweig, Brat Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, Komtur Dzierzgoński, podajemy do wiadomości wszystkich ludzi, którzy nasz list ujrzą lub będzie im on przeczytany, że odnośnie wsi naszych Kuppen (Kupin) Salvelt (Zalewo) i Halbedorf (Półwieś), założonych przez czcigodnych braci naszych Heinricha Zuckschwerta i Siegharda von Schwarzburga i dotychczas przez nich użytkowanych podejmujemy w radzie Zakonu i w zgodności z wolą owych mężów zmiany w dotychczasowym akcie nadania tych włości. Wymienionym użytkownikom i ich potomkom nadajemy na prawie chełmińskim wieś Kuppen w wieczne posiadanie z 60 łanami (1008 ha) gruntów należnych do wsi. Do tego na nieskończoną chwałę Pana Naszego Chrystusa nadajemy proboszczowi miasta Zalewo 4 łany (67,2 ha) z tych samych dóbr. Z każdego łanu każemy ich posiadaczom raz do roku w dzień Świętego Marcina ( 11 listopada) zanosić wymienionemu proboszczowi korzec owsa.

Oprócz tego nadajemy na prawie chełmińskim Jakubowi i jego potomkom sołectwo w wieczne posiadanie z 6 łanami gruntów(100,8 ha) i nakładamy na nich obowiązek wypełniania zobowiązań wobec proboszcza, jak czynią to inni. Sołtysowi i jego dziedzicom dajemy też trzecią część wszystkiego, co na wspomnianych włościach jako kary sądowe przypadnie, jednak bez myta*, które przy Zakonie naszym zostaje. Zezwalamy sołtysowi i jego spadkobiercom na posiadanie w granicach dóbr Kuppin owczarni z 300 owcami i ani jednej więcej, jednak tylko tak, że nie będzie to powodować szkód w zbożach i pastwiskach naszego majątku. Właściciele łanów będą płacić procenty domowi naszemu w Dzierzgoniu, każdego roku pięćdziesiąt Huben ( ówczesne pieniądze) na święto Matki Boskiej Gromnicznej (2 luty), do tego 2 kury i 3 denary (ówczesne pieniądze) od każdego łanu. Wyłączamy cały majątek i ich posiadaczy z podległości miastu Zalewo, tak że nie są oni więcej zmuszeni do szczególnych powinności wobec nas, inaczej niż inne wsie nasze. Tak jak to było dotychczas pozwalamy posiadaczom dóbr na uprawianie rybołówstwa na jeziorze Ewingi, na prawach jakie daliśmy mieszkańcom miasta Zalewo. Na prawdziwość i potwierdzenie wyżej powiedzianego przykładamy pieczęć naszą, którą zawieszamy na ten list. Świadkami wszystkiego są Brat Merkil von Sparrenberg - nasz komtur domowy, Brat Gunter von Schwarzburg - nasz kompan, Brat Friedrich von Thobenecke, Brat Eberhard - nasz mistrz rybicki, Brat Nikolaus Sperwer - nasz kapelan, Heinrich von Kitelitz, Brat Fridrich von Salza - nasz mistrz piwniczny, Brat Friedrich von Spangenberg - nasz kościelny, Brat Konrad der Schwabe, Brat Gotze – nasz skarbnik, Heinrich - sołtys wsi Heinrichsdorf (Henrykowo) i wielu Braci naszych i innych zacnych ludzi świeckich, których imiona nie zostały tu naniesione. Dokument ten spisany został w domu naszym w Dzierzgoniu, w dniu Świętego Tomasza Apostoła, to jest 21 grudnia 1320 lat po narodzeniu Chrystusa Pana Naszego.

Tłumaczenie: Kazimierz Madela

Nazwa Kuppen odnosiła się prawdopodobnie do rozległego obszaru pruskiego u ujścia rzeczki Młynówki do jeziora Ewingi w Zalewie. Pruskie słowo Cupen wyprowadza się bowiem od pruskiego bądź litewskiego słowa „kupt“, - być zbieżnym, zlewanie się, płynąć razem. Kupin był niemiecką wsią czynszową i jest pewną niezwykłością, że posiadał nazwę pruską, która zachowała się zresztą do dziś. Pozostałe 33 wsie niemieckie założone wtedy przez Krzyżaków w komturii dzierzgońskiej miały nazwy wyłącznie niemieckie, natomiast 43 wioski pruskie nazwy pruskie.
W książce pt. „Krótka historia kościołów w Prusach Królewskich“ z 1796 r. istnieje interesujący zapis: „Kupin musiał być filią Zalewa, bo w 10 marca 1539 r. rozkazano burmistrzowi Zalewa zburzenia do fundamentów kaplicy stojącej w tej wsi, gdyż mieszkańcy Kupina uprawiali w niej bałwochwalstwo”. Pojęcia filia i bałwochwalstwo autor wyjaśnia następująco. W Prusach na początku XVI w. było więcej kościołów aniżeli duchownych, dlatego w niektórych zubożałych parafiach, niezdolnych do utrzymania własnego proboszcza, kościoły nazywano filialnym, gdzie nabożeństwa odprawiał duchowny dochodzący z innej parafii. Jeżeli chodzi o bałwochwalstwo, to wydaje sie prawdopodobne, że w kaplicy w Kupinie miała, jak zwykle w przypadku obiektów katolickich, jakiegoś świętego za patrona. Stało się to powodem jej zburzenia, ponieważ oddawanie hołdu świętym było w protestantyzmie - na tych terenach od 1525 r. do 1945 r. - zakazane. 

mytoopłata za przewożone towary w specjalnie do tego celu ustawionych na szlakach komorach celnych. 

Kazimierz Madela / Jerzwałd

  • Dział: Historia
  • Oceń ten artykuł
    (2 głosów)
  • Czytany: 263 razy
Czytaj dalej...